Dzień Flagi Rzeczypospolitej Polskiej
Boże, coś Polskę przez tak liczne wieki
Otaczał blaskiem potęg i chwały,
Coś ją osłaniał tarczą swej opieki
Od nieszczęść, które przygnębić ją miały.
Przed Twe ołtarze zanosim błaganie:
Ojczyznę wolną racz nam wrócić, Panie!

15 października 2003 do laski marszałkowskiej wpłynął poselski projekt (autorstwa

Czytaj
 
OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Obecnie...

Odwiedziny...

od 1 września 02: 2349877

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Reklama

Jesteś tutaj: Strona główna
"Długosz" na scenie Teatru Śląskiego PDF Drukuj Email
Redaktor: Daniela Dylus   
16.03.2017.
Image16 marca – to dzień debiutu scenicznego VI LO. Debiut był udany: weszliśmy na scenę, by – wygodnie się rozsiadłszy – posłuchać rozmowy z kompozytorem, aktorem, wykładowcą i artystą kabaretowym – Mateuszem Dębskim. Jego wypowiedzi dopełniała muzyka. Gość Studium Wiedzy o Teatrze wykonywał na fortepianie własne utwory, a nawet zdecydował się improwizować. Pokazał też możliwości techniczne tego instrumentu, w czym pomogła mu asystentka, Natalia Panasiuk :). Talent, skromność, a przede wszystkim umiejętność nawiązania kontaktu z publicznością kompozytora sprawiły, że – zazwyczaj surowi recenzenci z „Długosza” – bardzo pozytywnie ocenili spotkanie („Spoko było…”).

A jako bonus najbardziej niedopasowana grafika w historii stronki VI LO. Przyznajemy się. Nie robiliśmy zdjęć w Teatrze Śląskim. Tak. Mieliśmy telefony. Mieliśmy nawet telefony z aparatem fotograficznym. Ale jesteśmy zbyt dobrze wychowani, by robić zdjęcia w teatrze (w przeciwieństwie do naszych kolegów z innych katowickich liceów ;-). Żeby jednak zilustrować czymś powyższą notkę, poszukaliśmy zdjęć Mateusza Dębskiego za pomocą detektywa dr. Goolowskiego (rym Dębskiego – Googlowskiego niezamierzony). Niezawodny dr Googlowski znalazł takowe, ale chyba miał gorszy dzień… Zdjęcie pochodzi z czasów, gdy znany i ceniony dziś kompozytor grał w… serialach, m.in. „Na Wspólnej”, „Klan” (Jarek, kolega Oli), „M jak Miłość” (tu był kandydatem na współlokatora Madzi i Młodych Zduńskich), „Na dobre i na złe” (Adam, kolega Tomka). Swoją drogą, prześledzenie stron internetowych, dotyczących filmu, kabaretu i muzyki, na których wspomina się o Mateuszu Dębskim, utwierdziło nas w przekonaniu, że spotkaliśmy się z prawdziwym człowiekiem renesansu.

Zmieniony ( 11.04.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama