Zbiórka plastikowych nakrętek dobiegła końca...
W tym roku szkolnym (zresztą jak i w latach poprzednich) społeczność naszej szkoły postanowiła włączyć się w zbiórkę nakrętek dla chorego Tomka z Szopienic. Dziękujemy wszystkim, którzy wzięli udział w naszej akcji. W przyszłym roku szkolnym również będziemy gromadzić "plastikowe złoto", więc nie wyrzucajcie zakrętek z napojów do kosza.
 
OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Obecnie...

Odwiedziny...

od 1 września 02: 3451577

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Reklama

Jesteś tutaj: Strona główna
Relacja z wycieczki na Bałkany PDF Drukuj Email
Redaktor: Jarosław Bloch   
19.11.2007.
Spis treści
Relacja z wycieczki na Bałkany
Strona 2
Strona 3
Image

Ta wycieczka z założenia miała być inna niż wszystkie, jechaliśmy w końcu na tereny, na które wycieczki szkolne raczej się nie zapuszczają. I była inna. Myślę, że wróciliśmy z niej wszyscy dojrzalsi, bogatsi o nowe doświadczenia i... z pewnością bardziej będziemy doceniać rzeczywistość, w której dane jest nam tu żyć. Podróże kształcą - po tym wyjeździe każdy z uczestników wie, że to nie slogan.

Zanim jednak wjechaliśmy na Bałkany, odwiedziliśmy po drodze stolice Węgier - Budapeszt, gdzie czekała na nas polskojęzyczna pani przewodnik. Nasz krótki pobyt w tym mieście określiłbym bardziej jako prezentację miasta, aniżeli jego zwiedzanie, gdyż, aby w pełni docenić to, co oferuje stolica Węgier, należałoby przyjechać tam na trzy a nawet na pięć dni. Nie mieliśmy tyle czasu, jednak udało nam się odwiedzić.... i zakosztować wieczornej atmosfery miasta oświetlonego tysiącami neonów, odbijających się w przepływającym Dunaju. Jak powiedziała pani prof. Włodarczyk - idealne miejsce na romantyczny weekend.

Egzotyka zaczęła się w Serbii, gdzie ciężko było znaleźć sprawną toaletę, ale prawdziwym początkiem wycieczki był przejazd przez malowniczy kanion Tary, chyba najpiękniejszy kanion krasowy Europy, porównywany czasem z kanionem Colca, ze względu na głębokość dochodzącą miejscami do 1 km. Malownicza, poprzecinana tunelami trasa, zawieszona była 100-200 metrów nad przepaścią. Nie obyło się bez komplikacji, droga w kilku miejscach była remontowana, co kończyło się przymusowymi postojami. Z powodu remontów i objazdów mieliśmy też okazję poznać okolice stolicy Czarnogóry - Podgoricy, w końcu jednak, skracając sobie drogę przez 5-kilometrowy tunel Sozina, ujrzeliśmy wybrzeże Adriatyku.

Miejscowość Bar, w której kwaterowaliśmy, to drugie pod względem wielkości miasto Czarnogóry, liczące ok. 40 tysięcy mieszkańców i zarazem główny port tego najmłodszego, europejskiego państwa. Pobyt w Barze wspominamy bardzo dobrze, (choć brzmi to trochę dwuznacznie). Temperatury oscylowały w granicach 20-25 stopni, woda około 21 stopni, co kilkakrotnie wykorzystaliśmy dla celów kąpieli i pływania. Na marginesie: nie polecam kąpieli w południowym Adriatyku po ogoleniu się, ponieważ woda o zasoleniu 38 promili działa mocniej niż niejedna woda po goleniu...


Z wierzchołka ponad Barem rozciągał się piękny widok na czarnogórskie wybrzeże



Zmieniony ( 19.11.2007. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama