Światowy Dzień Bez Tytoniu
31 maja obchodzony jest Światowy Dzień bez Papierosa zainicjowany przez Światową Organizację Zdrowia, a mający na celu zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z używaniem tytoniu.
Tematem przewodnim w 2018 jest „Tytoń i choroby serca”. Badania naukowe potwierdzają, że palenie tytoniu jest jednym z najważniejszych czynników ryzyka chorób układu krążenia, a dym tytoniowy zawiera w swoim składzie wiele substancji o szkodliwym działaniu np. nikotyna, tlenek węgla, dwusiarczan węgla, tlenki azotu, cyjanowodór. Nikotyna powoduje przyśpieszenie czynności serca, wzrost ciśnienia tętniczego i skurcz naczyń obwodowych, a tlenek węgla i inne toksyny zawarte w dymie tytoniowym przyśpieszają postęp miażdżycy i na wiele sposobów wpływają na stan układu krążenia (np. mogą wywoływać niedotlenienie narządów i tkanek). Palenie tytoniu znacznie zwiększa ryzyko rozwoju choroby niedokrwiennej serca i nagłej śmierci sercowej. Szacuje się, że ryzyko zawału serca u palacza jest co najmniej dwukrotnie większe niż u osoby niepalącej tej samej płci i wieku. Po roku od zaprzestania palenia ryzyko to zmniejsza się niemal o połowę.

Palaczy zachęcamy do odwiedzenia strony:
http://jakrzucicpalenie.pl/2018/05/15/swiatowy-dnia-bez-tytoniu-2018-tyton-i-choroby-serca/
 
OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Obecnie...

odwiedza nas 1 gość

Odwiedziny...

od 1 września 02: 3155774

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Reklama

Jesteś tutaj: Strona główna
Kanold w VI LO PDF Drukuj Email
Redaktor: Maciej Bachara   
22.06.2015.
ImageMarzenie wielu czytelników: ulubiona postać z książki opuszcza świat fikcji literackiej i pojawia się przed nami w świecie rzeczywistym. Niemożliwe? Możliwe. W VI LO. W czwartek, 17 czerwca zawitał do nas nie kto inny, jak pierwowzór Kanolda – pierwszoplanowego bohatera „Piątej strony świata” Kazimierza Kutza (przeniesionej zresztą na deski teatralne). Bolesław Bara - doktor medycyny, były ordynator sanatorium w Reptach, człowiek – legenda, ma jednak spory dystans do swego „literackiego” odpowiednika. W czasie spotkania z I a, II a i II b przyznał, że zdziwił się, iż na kartach powieści został przez autora… uśmiercony. Z filuternym uśmiechem zwrócił się do młodzieży: „Jak widać, żyję”. Wspominał czasy dzieciństwa w Szopienicach, spotkania w sławnej już „budce Kanolda”, mówił o powodach wyjazdu z Polski i chwalił aktora, który grał Kanolda w Teatrze Śląskim.

Najważniejsza refleksja po spotkaniu? I jako postać literacka, i jako człowiek z krwi i kości „Kanold” jest osobą fascynującą. Kiedy był nastolatkiem, dosłownie „połykał” książki, zdobywając je gdzie się tylko dało (m.in. w obozie jenieckim). W czasie wojny spotykał się z przyjaciółmi w słynnej „budce”, aby się.. uczyć (choć czytanie polskich lektur było wówczas niebezpieczne). Pomagając matce w sklepie, potrafił obliczać należność za towary, wykonując działania matematyczne.. w pamięci. Język angielski przyswoił samodzielnie. Po zakończeniu działań wojennych, aby nie marnować roku, w czasie wakacji opanował materiał II klasy liceum i z pierwszej przeszedł do…trzeciej. Wyjechał do Niemiec, mając ponad pięćdziesiąt lat… i zrobił w tym kraju karierę, obejmując stanowisko ordynatora w ośrodku dla górniczych emerytów. Jeśli dodać do tego niesamowitą skromność naszego Gościa, mamy po prostu… wzorzec parenetyczny.

Zmieniony ( 22.06.2015. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama