Od Katarzynek do Bożego Narodzenia...
15 grudnia klasy pierwsze udały się do Miejskiego Domu Kultury w Szopienicach i wysłuchały wykładu „Od Katarzynek do Bożego Narodzenia – zwyczaje i obrzędy doroczne cyklu jesienno-zimowego, czyli w kręgu magii i religii”, który skończył cykl spotkań zatytułowanych „Rozmowy o kulturze śląskiej i nie tylko…”, poświęconych edukacji regionalnej wielokulturowej i międzykulturowej, a także współczesnym problemom związanym z konsumpcją, kulturą masową, prawami człowieka, rozwojem osobistym, oraz przedsiębiorczością.
Ostatni wykład z tego cyklu poprowadził dr Grzegorz Odoj, etnolog i antropolog kulturowy z Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach.
 
OOPS. Your Flash player is missing or outdated.Click here to update your player so you can see this content.

Obecnie...

Odwiedziny...

od 1 września 02: 2688740

Logowanie






Nie pamiętam hasła!
Konto? Zarejestruj mnie!

Reklama

Jesteś tutaj: Strona główna
Sadza Soap, czyli węglowo - mydlany biznes PDF Drukuj Email
Redaktor: Małgorzata Wyśnik   
14.11.2017.
ImageW ramach Światowego Tygodnia klasa 1b miała okazję dowiedzieć się jak prowadzić własną firmę. O swoim biznesie opowiedziała Marta Frank, kobieta która wymyśliła hitowy śląski gadżet: mydło z węgla, a potem całą serię kosmetyków z węglem.

Wszystko zaczęło się 330 metrów pod ziemią w zabytkowej kopalni Guido w Zabrzu w grudniu 2012 roku podczas Śląskich Targów Sztuki i Dizajnu.
O produkcji kosmetyków wprawdzie niewiele wiedziała, ale chciała w takcie targów zaprezentować jakiś specjalny gadżet, związany ze Śląskiem pod hasłem "Sadza odmładza". Trzeba było więc wymyślić sposób, jak nadać zwykłemu mydłu kształt bryły węgla. Pierwszą sylikonową formę imitującą bryłę węgla pani Marta wykonała dzięki instrukcji odnalezionej na YouTubie. Należało również znaleźć sposób, by mydło nie tylko kształtem, ale też kolorem przypominało czarne złoto. Do produkcji został wykorzystany węgiel aktywny, który od wieków jest uznawany za najbardziej naturalny czynnik oczyszczający na świecie. Kapitał początkowy, z którym rozpoczęła się produkcja Sadza Soap wynosił około 500 zł. Połowę z tego stanowiła inwestycja w zakup 25 kg węgla aktywnego. Na targach zostało zaprezentowanych około 30 sztuk czarnego mydła w kształcie bryły węgla. Produkt rozszedł się błyskawicznie, a ludzie odwiedzający targi dopytywali, gdzie taki gadżet można kupić. Z jednorazowy eksperymentu rozpoczęła się produkcja na szerszą skalę.
By stworzyć markę Sadza Soap, konieczne było nawiązanie współpracy z innymi firmami. Główni kooperanci zaopatrując w składniki do produkcji kosmetyków, opakowania i materiały promocyjne, prowadzą badania dermatologiczne.

Kosmetyki z węglem aktywnym dają szarą pianę, ale nie ma się czego bać, bo myją bardzo dokładnie. Po sadzowej kąpieli człowiek jest czysty jak łza - łamią stereotyp węgla, zamiast brudzić, czyszczą.
Rodzina kosmetyków z węgla powiększyła się z czasem o szampon do włosów, peeling i płyn pod prysznic.
Wszystko czarne. Śląskie kosmetyki nie uczulają, mogą być stosowane przez wszystkich - dorosłych, dzieci, wegan czy alergików. Wszystkie są w 100 procentach naturalne.

Kreatorka Sadza Soap zabrała się za kolejne przedsięwzięcie z pogranicza kosmetologii i dizajnu. Tym razem jednak inspiracje znalazła nie na rodzinnym Śląsku, lecz w dalekiej Indonezji. Sabun Tanah w indonezyjskim języku Bahasa znaczy "Mydło Ziemi". To unikalne rozwiązanie projektowe: mydło w kształcie cegły zawiera bogatą w minerały glinę z Jatiwangi, gminy na Zachodniej Jawie, gdzie od ponad stu lat wyrabia się najwyższej klasy ceramiczne dachówki i cegły.

Co ciekawe, dla mieszkańców Jatiwangi, glina jest dokładnie tym samym, czym dla Ślązaków węgiel: wspólną tożsamością, kiedyś określaną przede wszystkim jako sposób na życie, dziś tradycją, a w niektórych kręgach wręcz kultem.
Zmieniony ( 28.11.2017. )
 
« poprzedni artykuł   następny artykuł »
Reklama